wtorek, 31 marca 2009

Ja poczekam...

Kiedyś znajde sobie nowe życie. 
Całkiem nowe.
Autoryzowane prze Warner Bros.
Będę elfem i będę tańczyć w kaskadach światła spływajacego z nieba.


Ale to będę mogła osiągnąć dopiero 
kiedy uda mi się olać wszystkich, 
kiedy przestanę potrzebować przyjaciół, 
kiedy nie będę chciała by kochał mnie ktokolwiek, 
kiedy wyluzuję, 
kiedy przestanę ryczeć z byle powodu,
kiedy będę tylko chciała, żeby wszyscy się odpierdolili,
kiedy przestanę potrzebować miłości i akceptacji.

Zostanę elfem.


A w międzyczasie zostanę Zimną Suką rrrr



2 komentarze:

  1. nowe życia są fajne. ja właśnie próbuje od wczoraj sobie jakieś stworzyć. ach te bolesne szoki.

    kiedy przestaniesz robić te wszystkie rzeczy staniesz się maszyną, jak pani Troszczyńska albo Maryśka.

    OdpowiedzUsuń
  2. zdecydowanie cenie sobie nowe życia. Można wykreowac nowy wizerunek. Chciałam wykreować nowy (bardziej lanserski. pozycze od Madziora bluzke z Versacze) ale wątpię, aby się udało uciec. Nie tyle od samej siebie co od całej reszty świata przedstawionego. na tym polega jego komizm chyba. Mysle, że w koncowej fazie wybiore jednak to XXXIII profil wojskowy i wtedy nikogo nie bedzie, kto zapamieta mnie z przeszlosci.

    OdpowiedzUsuń